Miasto Kraków jakoś tak dziwnie trzyma mnie na miejscu.. Chce stąd wiać na dłużej, opuścić gród ale jak co do czego to mam problemy z wyjazdem do domu. Po wczorajszym zdecydowanie nie jestem ulubioną córką swoich rodziców- pomińmy fakt, że nigdy takową nie byłam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz