czwartek, 11 października 2007

No nie......

Czytam książkę i właśnie ciśnienie poszło mi do góry... Nie lubię powielanych wzorców- no nie lubię. Przeżyć mogę to, iż Arya przypomina niekiedy Ciri, ale pojawienie się społeczeństwa zamieszkującego korony drzew, tworzącego tam mosty, drabinki i chatynki jest.. zwyczajną kalką z Władcy!! I uważam, że nie można tak robić. Lubię Grę, naprawdę podoba mi się ta książka i .... No przykro mi się zrobiło.
Tak właśnie.

Poza tym? Kolejna matma za mną i wiem już co to są macierze i silnie i limesy :) I póki co rozumiem.

Brak komentarzy: