I co ja mogę powiedzieć? Napisać może dokładniej?
Rowy były, czas beztroski o rachunki znów za mną, czas zmartwień co się wydarzy tego wieczorem, tej nocy, też już za mną. Co z przodu się czai? Cóż.. Chyba lepiej zamknąć oczy i skakać w ciemna przepaść z nadzieją, że na jej dnie będzie jednak jakaś gigantyczna poduszka.
Ale co tam..Chwila lotu jest piękna, prawda?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz