wtorek, 4 września 2007

Elementy wspomnień

Rano zadzwoniła do mnie siostra.
Ja już w domu, powiedzmy, że wyspana (myśli o tym co dalej, jak wszystko poskładać nie bardzo pozwalają człowiekowi spokojnie zasnąć..Tu trzeba dni policzyć czy 10 czy 14, policzyć stan konta, liczyć na siebie...Eh :) ), no więc ta siostra dzwoni i płacze, że smutno tam, że pusto. teraz mianowicie budzi się i w pokoju są trzy osoby.....A był taki piękny czas, gdy była 9-tka na składzie i było głośno i śmiesznie i z codzienną walką o łazienkę i z okropnie głośną muzyką i z wyrzucaniem nieproszonych gości z łóżek, ze śpiewaniem do snu reszcie, która spała poniżej mojej antresoli... Teraz pusto tam.

No więc dla wspominek tylko troszkę zdjęć z ostatnich dni-jak wyglądał pokój i co tam się robiło czasami. Z mojej (antresolskiej) perspektywy :)



Skasowane. :)

Brak komentarzy: