środa, 27 czerwca 2007

Co do komentarzy..........

Tak właśnie- nie jest to martwy blog jak mi Bratek zarzucił- sory ale... nawet jak ktoś ma uwagi to lepiej je na żywo usłyszeć a nie pisać wirtualnie- Po co jest ten blog? By Gabee w Irlandii mogła wiedzieć co nieco co się dzieje tu z nami, by ludzie wtajemniczeni mogli trochę zdjęć zobaczyć bo dla mnie to szybciej niż wysyłać każdorazowo maila (choć i tak to robię), by ktoś sobie zerknał, a nie po to, by można było chwalić się ile to osób odiwedza mój blog i co sobie myślą i czy jest "żywy". Wybaczcie, ale jak pisanie może być zywe?? Żywe to są rozmowy i spotkania z ludzmi i śmiech głośny Bagroskiej we Free, a nie pisanie. To nie ta mentalność kochani :)

Poza tym- Blake nadal w Polsce. Wielbiciel Ice Cream'ów zostaje coraz dłużej, 3 dni zmieniając w 3 tygodnie. Blake-kochany jesteś-bużka od nas wszystkich. A Free... Cóż... Chyba rzeczywiście Tomaszku masz rację- jedyni stali klienci. Z naszej połowy, bo druga połowa ucieka przed nami i odwiedza Free w innych godzinach. Bywa i tak Tomaszku, prawda? Ale co tam.

A spanie w Rowach...Ludzie- ja stamtąd zlece: albo z tych 2,5 metra, albo z drabinki, ale cała nie wrócę. Nie ruszona może przez Sparrowa, ale połamana :) Ha ha ha :)

Gabryniu- przyjeżdzaj już.

Brak komentarzy: